• Wpisów:69
  • Średnio co: 32 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 11:16
  • Licznik odwiedzin:9 217 / 2274 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

:)




  • awatar Whitevip: Do dziś się tego słucha :D
  • awatar Alilioe: Dla mnie dalej aktualne te melodie :D
  • awatar Maria89: Sean Paul och też go swojego czasu uwielbiałam a nawet do teraz jak gdzieś usłyszę to fajnie tak się robi lubię jego muzykę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
To nigdy mi się nie znudzi...
i to:

Ale i tak od wielu lat najbardziej uwielbiam obciachowe i stare jak cholera Kylie

Wtedy, gdy ta piosnka była hitem, nawet nie wiedziałam co to facebook
 

 
Od dłuższego czasu na pingerze (i nie tylko) jest szał na diety, ćwiczenia itd.
Wiele osób tę modę krytykuje. I powiem Wam szczerze, że...ja tej krytyki nie rozumiem!
To jest najlepsza moda, jaka tylko mogłaby istnieć.
To, że ludzie chcą dbać o siebie, czuć się lepiej, tylko dobrze o nich świadczy.
A to, że "zgapili" to od innych, czy gdzieś wyczytali, nie ma żadnego znaczenia.

Nie bez kozery dawno temu utarło się przekonanie, że w zdrowym ciele zdrowy duch.

Wstyd się przyznać ale ja też sceptycznie podchodziłam do tego fit-szaleństwa. Sądziłam,że życie jest zbyt krótkie, żeby odmówić sobie pysznego batonika, czekoladki.
Że lepiej pojechać do domu autobusem, bo na spacer szkoda czasu.
Że pyszny schaboszczak z toną ziemniaków i litrami sosu to najlepsze danie, jakie można sobie wyobrazić...

Oj jakże się myliłam. Na szczęście przejrzałam na oczy.
Miałam już dość tego, że czuję się ociężała. Przez lwią część swojego życia byłam zawsze szczuplutka i wysportowana.
Będąc w ciąży przytyłam 19 kilogramów! Bardzo szybko jednak je zrzuciłam podczas karmienia piersią. A już dzień po porodzie ważyłam 12 kg mniej. I nie wiem, jak to możliwe

Niestety posiadanie dziecka wiąże się z tym, że je się szybko, byle co i byle jak. Żeby tylko się nażreć. Kilka kilo sadła wlazło na mnie przez to co i jak jadłam.
Ale tragedii nie było.
Szalę przeważyły tabletki anty. Puchłam, ciągle byłam głodna i chciało mi się słodkiego. Nie wiedziałam, czy to wina moja, czy tego specyfiku.
Co roku sukcesywnie przybywało mi kilka kilogramów.
Kiedy jednak waga pokazała mi 7 na przedzie, przeraziłam się. Niebezpiecznie zbliżałam się do kilogramów z 9 miesiąca ciąży.
Wyjścia nie było. Najpierw odstawiłam tablety.

A później podjęłam jedną z lepszych decyzji. Odwiedziłam dietetyka. I jadłospis wcale mnie nie przeraził. Jestem zachwycona!

Samochód/autobus zamieniłam na spacerek.
Psy są szczęśliwsze bo częściej i dłużej mogą sobie powąchać trochę trawki.
I wreszcie nie ma siódemki na przedzie. Wreszcie


Także tego... gdyby ktoś się jeszcze zastanawiał, czy warto, to niech się puknie w łeba i się nie zastanawia

Przez żarcie chciało się żreć jeszcze bardziej. Potem chciało się spać. Rosło się wszerz a zakupy wcale nie cieszyły. 6 kilogramów smalcu ze mnie zleciało (albo wody ze smalcem ). I oby jeszcze coś się wytopiło. Chyba trzeba odpalić Mel B. od czasu do czasu, bo ta babka taka fajna.

Także walczę dalej. I mam zamiar wytrwać w tej walce


  • awatar Woman In A small Town: Droga do szczupłej sylwetki jest bardzo trudna, szczególnie gdy ma się słabą wolę. A jeszcze trudniejsza gdy ma się dziecko i odchudza się w wolnej chwili. Zmęczenie potrafi zrobić swoje, niestety. Ale ja się nie poddaję, będę tyle razy na diecie aż w końcu się uda. Pozdrawiam. Ps. fajny wpis :)
  • awatar Alilioe: Hm, dałaś mi motywację żeby zrobić więcej zdrowych, smacznych przepisów :D ja jestem po diecie już jakiś czas, więc może coś mi się przypomni z dobrego dietetycznego jedzenia :)
  • awatar amitié.: podziwiam i powodzenia w dalszej drodze! :) ja chyba wsiądę na rower w najbliższym czasie, też coś muszę zacząć robić :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Mam na sprzedanie kilka fajnych rzeczy dla dzieciaczków














i jeszcze wiele innych z mysiej szafy

http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=4705207

Zapraszam
 

 
Wystawiam ubranka po Młodej. Kilka jest teraz, a po weekendzie będzie o wiele więcej. Jeśli ktoś jest zainteresowany ubrankami dla 4-5 latki to zapraszam
http://allegro.pl/listing/user/listing.php?us_id=4705207
 

 
N: Mamo! A dzisiaj całowałam sie z Wiktorem!
Ja: Z Wiktorem? Ale jak to?
N:No normalnie. Mieliśmy całować się językami, żeby wymienić swoje zarazki
Ja: O: Językami? Skąd... taki pomysł? (no zażenowana byłam, słów podczas rozmowy z dziecięciem mi brakło)
N: Oj mamo. To Ty nie wiesz, że tak całują się psy?

Kamień z serca

Ale nie nie, to nie koniec rozmowy...

N: A dzisiaj ugryzłam Roberta w tyłek!
Ja:W tyłek? Dlaczego? Załamujesz mnie kobieto...
N: O jeny... no bo bawiliśmy się w psi patrol. A potem go musiałam trzymać, żeby pani nie poskarżył...

No Czubas normalnie
 

 
Ranek. Wczesny dość. Łazienka.
Coś tam sobie kamufluję, tuszuję, kremuję itd.
Do łazienki nagle wparowuje M. Jak zwykle. Gadka szmatka, przeszkadza jednym słowem.
M: Znów robisz się na bóstwo?
Ja: Dziś raczej na ubóstwo...
M: Czyli będziesz brać na litość?

Nie ma co, chłop pocieszył
 

 
Nasza rodzina się powiększyła...
Niespodziewanie i z przytupem w nasze życie wparował niejaki Gringo. Mężny 9-miesięczny facet sprawił nam wiele radości a mnie sporo ruchu.

Idzie sobie kobitka, na głowie czapka w psiaki.
W jednej ręce smycz, w drugiej także... Tak, to ja !
a na smyczach pan i pani wyjorkowani
Czyli krótko mówiąc para Yorków (blondynka i brunet) o charakterach nieprzeciętnych.
Poranne wstawanie, codziennie kwadrans przed siódmą nie jest straszne, kiedy dawka miłości i lizków-rabusków (skradzione jęzorowe pocałunki) wszystko rekompensuje...

Także tego...fajnie jest.
 

 
Właśnie patrzę na moją Gwiazdę, która zasnęła na kanapie. Wygląda jak aniołek
Jednakże kiedy tylko otworzy oczy to otwiera i buzię.A jak otwiera buzię, to nie zamyka jej wcale, głosząc życiowe mądrości i przemyślenia.
Miejsce się nie liczy: dom, ulica, autobus, sklep...no właśnie sklep!
Z moją Mychą robimy sobie zakupy w H&M. Zadowolone podążamy do kasy, za nami staje ojciec z synem. Młoda mierzy towarzystwo i nagle (z diabelskim błyskiem w oku) radośnie wykrzykuje: No, chłopaki, w górę siusiaki!
...Chłopaki się zawstydzili, ja jeszcze bardziej. Zapłaciłyśmy, uciekłyśmy.
Kiedy już weszłyśmy do maszyny miejskiej komunikacji, z bananem na ustach, ucieszyłam się, że z zawstydzaniem przez Dziecię moje koniec.

jednak...
w autobusie pojawił się ktoś, kto zwrócił uwagę mojej Córy.
Mianowicie pewien długowłosy Pan z bujnym zarostem. Mała nie myśląc wiele szarpie moją rękę i zaczyna niedyskretny monolog:
N-Mamo! Spójrz szybko!
Ja:Tak Córeczko?
N: Z przodu siedzi Conchita Wurst!

Współpasażerom spostrzeżenie chyba się spodobało. Długowłosemu Panu raczej nie...

Oj trudno było wytłumaczyć Małej, że się pomyliła . Uparcie wysuwała konkretne argumenty
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Od kiedy zdjęcia można robić telefonami,tabletami etc., coraz rzadziej się je wywołuje.
Miałam w planach zanieść kilkaset zdjęć na płycie bądź penichu, żeby je wywołać.
Mąż był szybszy...No dobra, MIkołaj


Na święta będzie u mnie to cudo, w wersji białej

Najpierw urządzenie przetestowali teściowie i powiem Wam, że taka drukarka to strzał w dziesiątkę.
Najbardziej podoba mi się fakt, że można drukować fotki wprost z telefonu. I że nikt obcy nie widzi moich zdjęć.
Pozostaje tylko kupić albumy i drukować
  • awatar Persephone: Ja też raz na jakiś czas drukuję, bo jednak co papier to papier.
  • awatar Dominikanka: Na zwyklej drukarce mimo papieru fotograficznego to zdjec drukowac się nie da... Jakosc marna
  • awatar granola: fiu fiu! podoba mi się,ile takie cacko?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Pierwszy raz użyłam dzisiaj sławnego Collosala. Szału nie ma, "colosalnego" efektu także. Musiałam doprawić moim Lovelaskiem żółtodziobem i coś tam wyszło. Dam szansę kolosalnemu żółtkowi ale wielkich nadziei już nie mam. Może jak trochę poużywam, to mu się odmieni. Albo nie potrafie używać tej wielkiej szczoty.
Dodatkowo debiut kamuflażu z Catrice. Zobaczymy ile wytrzyma na pyszczydle.
  • awatar Humraa: Na prawde na promocjach można kupic te tusze w dobrych cenach :-)
  • awatar Humraa: zazwyczaj kupuje go na promocjach więc 20zł to nie dużo, a normalnie kosztuje koło 30 ;) dla mnie starcza na około pół roku ;) Ostatnio używam L`Oreal, False Lash Wings i również mogę polecić. Jest fantastyczny, szczoteczka wygodna, intensywna czerń i trwałość lepsza niż w Volume Million jak dla mnie :)
  • awatar Humraa: dla mnie najlepszy jest L`Oreal, Volume Million Lashes :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Myślę, że trudno jest prowadzić bloga, ujawniając jak najmniej ze swojego życia.
O wielu rzeczach chciałoby się napisać, wiele pokazać,jednakże potrzeba bycia anonimowym jest silniejsza.
NIe bardzo chcę, aby ktokolwiek ze znajomych odnalazł w sieci moje wypociny. Nawet moja Motomysza z Marsa (czyt. Mój Men). Tak nawiasem, pamiętacie tę kreskówkę?
Z jednej strony fajnie byłoby znaleźć na Pingerku bratnią duszę. Z drugiej strony czy to nie jest już ingerencja w życie niewirtualne?
Ech...takie dylematy "już (dawno) nie nastolaty".
  • awatar wstyd23: ja wlaśnie się zjawiłam i 100% anonimowości chcę zachować
  • awatar Humraa: nie da sie... ktos Cie znajdzie prędzej czy później i bedzie sie emocjonował Twoim zyciem, tym co piszesz na blogu - wiem z doświadczenia.
  • awatar ciasteczkowypotwórr: mam ten sam dylemat, czasem chciałabym coś więcej napisać ale troche się obawiam że ktoś chociażby ze znajomych czy rodziny to przeczyta, mąż wie że pisałam na pingerku, ale że do tego wróciłam tochyba nie, ale przed nim to akurat żadna tajemnica, może jakbyśmy były młodsze to nie byłoby takich problemów ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Należę do pingerowiczek, które wolą biernie czytać aniżeli same coś tworzyć. Jednakże ostatnio jakoś czasu więcej (wreszcie się obroniłam) a i więcej się dzieje.
Przez ostatni rok folgowałam sobie ze wszystkim (czyt. żarcie), co poskutkowało tym, że waga mnie nie lubi i zaczęła pokazywac jakieś dziwne liczby.
Czytam sobie o waszych walkach z kilogramami, ćwiczeniach no...ja też tak chcę.
Zaczełam jeść mniej, w łaski wrócił x-box (jazda na nartach loveeee) i poczekamy, zobaczymy czy wystarczy. Oby, bo Myszonek zapał ma słomiany...mówiąc delikatnie.
  • awatar 1987: no no szał dietowy na pingu :D kciuki zaciskam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Robiąc coś w kuchni często włączam sobie Vivę- nie lubię gotować w ciszy
W tle słychać nową piosenkę Kupichy
Przychodzi Nadutek:
"Jeżu, jak oni brzydko śpiewają"
Ja: Dlaczego?
N: Kurde moć
Ja: Nie...Poczuj tę moc
N: POczuj ten mocz? (charakterystyczne nadusiowe chichranie)
Ja: Poczuj moc, czyli siłe...Moc to inaczej siła, energia
N:Ale i tak to jest brzydkie, lepiej byś mi MiniMini włączyła...
Kurtyna
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Najlepsze spodnie ever
Posiadam takowe tyle że z zielonym wzorem (który kojarzy mi się z dżunglą) i kocham je miłością ogromną. Na upały jak znalazł, a rozmiarówka jakoś poprawiła mi humor


Leciutkie, przewiewne.
Przygruchałam sobie jeszcze jedną parę z innym wzorem(tym razem etno) i z marszczonymi nogawkami. No boskie są
A myślałam, że nigdy nie przekonam się do "piżamowych spodni". Chwila w przymierzalni i luknięcie na cenę no i teges... przecież tylko krowa nie zmienia poglądów...
  • awatar Szpunka: Zajebiste! Też mam podobne zielone :D
  • awatar Eerie: mi niestety takie wzory nie służą ;)
  • awatar nieidealnażona: W swojej szafie mam jedną parę takich "piżamowych" spodni. Rozumiem Twoją miłość. Są nie tylko wygodne, ale i naprawdę bardzo ładne. Mają tylko jeden minus - są na mnie odrobinę za duże, muszę je spinać broszką.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Co jedzą dziewczyny, kiedy Męża-Tatusia mięsożercy nie ma w domu?
Pancakes z truskawkami i czereśniami!
A na obiad...
zupa owocowa

Nawet nasza Yoreczka lubi takie przysmaki. W gorące dni zamiast mięska owocki- uwielbia.

Po chwili pichcenia w kuchni jest jak w piecu. Pod prysznic marsz!
A tak nawiasem- polecam żel pod prysznic Brazylia z Biedry


Oczywiście pinger fika zdjęciami;/a na dokładkę zdjęcie z telefonu, który uwielbiam, niestety jeżeli chodzi o aparat, to ten ze mną nie współpracuje.
Co do żelu-pachnie obłędnie! I długo długo po prysznicowaniu czuć ten piękny zapaszek. Niecałe 5 złociszy a ile radości

Bali z tej serii też daje radę.

 

 
PO sesji jest i więcej czasu (bo obrona we wrześniu ) więc trzeba nadrobić zaległości w czytaniu. Jako, że bibliotekę mam po drugiej stronie ulicy, postanowiłam tam zajrzeć.
W dziale nowości znalazłam książkę, w której uwagę przykuła okładka-makabryczna. I opis "na tyłach".
"Grobowy zmysł" Charlaine Harris .
POmyślałam, horror dla nastolatków-nic nowego. Dziewczynę trafia piorun, od tej pory widzi ostatni chwile zmarłych, potrafi ich odnaleźć. Przyjeżdża do małej wioski, gdzie trafia na sprawę, która wydaje się prosta, a okazuje się śmiertelnie niebezpieczna. Takie bla bla bla.
Skoro jednak przyniosłam to tomiszcze do domku, a książki czytam zawsze w całości, postanowiłam przebrnąć. I mimo amerykańskiego kilmatu (który mnie wkurza) to naprawdę fajne czytadło, z ciekawym zakończeniem, wątkiem miłosnym i detektywistycznym. Lekkie i przyjemne-Polecam

i opis

Martwi leżą dosłownie wszędzie. Harper wyczuwa ich grobowym zmysłem.

Harper zarabia na życie czymś w rodzaju słuchu i węchu, ale…metafizycznego. „Czuje” człowieka, który wybrał się na polowanie ze swoim wrogiem i od lat leży w zaroślach pod tamtym drzewem. Widzi kości pechowej kelnerki, co obsługiwała niewłaściwą osobę i skończyła pod dachem opuszczonej rudery. Słyszy historię nastolatka, który wypił za dużo w nieodpowiednim towarzystwie. Podły los zgotował mu płytki grób w sośniaku.

Gdzieś tam, wśród zwłok zakopanych w ogródku, zatrzaśniętych w bagażnikach porzuconych aut, obciążonych blokami cementu i zatopionych w jeziorze, może być jej siostra.

MOże czytadło nie powala inteligencją, jednakże trzyma w napięciu. Do połknięcia w jeden wieczór
Słońca życzę,
Myszonek
  • awatar RoOxAnKaA: Świetnie :) Zaraz ją skończę i z niecierpliwością czekam na trzecią część, aż pojawi się w bibliotece. Polecam zacząć od początku, czyli od książki "Anioły śniegu", też świetna :)
  • awatar RoOxAnKaA: Widzę, że mamy podobny gust literacki ;) Ja obecnie czytam "Jezioro krwi i łez" Jamesa Thompsona. "Grobowy zmysł" czytałam, również mi się spodobała ta książka :) Słoneczko u mnie dogrzewa bardzo, w końcu czuć lato, tylko teraz trudno w pracy wysiedzieć ;) Pozdrawiam!
  • awatar **Alankowa Mama **: świetny blog,zapraszam do mie moze ci sie spodoba :)) ♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Kilka dni temu, przy okazji własnych zakupów ubraniowych, kupiłam mojemu Słodziakowi kilka koszulek



Jestem nimi zachwycona, ale Mój jeszcze ich nie widział. Mam nadzieję, że zdzierży jakoś te różowe mikrowstawki. Ostatnio kupiłam mu taką koszulkę
ale...
niestety szanowny Małżon nosić jej nie chce. Koszulka ma takie fajne kolorowe niteczki-kropeczki. Mam nadzieję, ze go zmuszę do noszenia. Wszystkie koszulki są z C&A i kupuję Małżonowi prawie wszystkie ubrania właśnie w tym sklepie, bo jakość powala.
Sama nigdy sobie tam nigdy nie kupowałam aż do ostatniego wypadu, kiedy to ceny letnich spodni naprawdę mnie zaskoczyły. Nie tylko ceny ale i wygląd. Nosi się je świetnie i wcale się nie dziwie Mojemu, że jak na zakupy, to tylko tam. Chociaż pewnie chodzi też o to, żeby nie łazić po wielu sklepach, tylko zakończyć shopping spree na jednym...Mężczyźni

A i dla mojej Gwiazdy coś się znalazło:
czapeczka H&M


i kilka koszulek z Pepco-teraz są tam wyprzedaże, więc ceny powalają. Koszulki są za 5 zł, sukienki za 10. Tylko brać. W Pepco znalazłam jeszcze cienie MUA. Są superanckie, świetna pigmentacja (na mokro wymiatają). Co prawda troszkę się osypują. 4 kolory, z czego jeden jest idealny jako rozświetlacz!!! Potestuję je troszkę, jednakże czuję, że będą moimi ulubionymi.
Siedzimy w domku z moją Nadijką, jakaś choroba się przypałętała,a wizyta dopiero o 15. Także zaraz śniadanko a potem sprzątanko.
Pozdrawiam, Myszonek